poniedziałek, 13 grudnia 2010

Renowacja - PAMIĘTNIK ALI - Scrap drugi :)

Od jakiegoś czasu staram się ukierunkować moje dzieci na inne wartości niż plastik, barbie, księżniczki, róż, konsumpcja... Są już w takim wieku, że chyba już pora. Niedawno Ala wpadła na pomysł i założyła pamiętnik - podpatrzyła u jakiejś szkolnej koleżanki. Niestety wybrała okropny, stary notes z księżniczkami z wściekle różową kokardką, który dostała kiedyś w prezencie (nie od mamy).
Do tego, jak była młodsza ponaklejała jakieś naklejki, które zaczęły już odchodzić. Zebrała już kilka wpisów, jednak ja nie mogłam tego tak zostawić... nie mogłam też kupić jej nowego, bo to ona go założyła... Zmieniłam go więc nieco :)
Oto pamiętnik po renowacji ze zdjęciem właścicielki na okładce:
Pozdrawiam z poniedziałkiem M.

czwartek, 9 grudnia 2010

Scrap pierwszy :)

Niedawno 7.12 moja przyjaciółka Gosia miała urodziny... 
Spięłam się więc w sobie i zrobiłam jej karteczkę :)
czyli mój pierwszy scrap specjalnie dla Gosi:
To przez Nią mam bloga, to przez nią wiem co to scrapbooking i decoupage...
przez nią poznaję Was :) To wszystko dzięki NIEJ!
Dzięki Gosiu!

środa, 8 grudnia 2010

Poddasze cz. 2 :)

Specjalnie dla moich komentatorek część druga :)
Krzesła powstały ze starych zbutwiałych krzeseł prababci, które były na dworze i troszkę poszarzały (pierwotnie miały kolor wikliny).
Poduszki kupiłam (niestety nie mam maszyny i nieszyjata jestem - jeszcze :)) w Jysku.
A serduszka... serduszka zrobiła ciocia gosia ze starej pościeli babci :)
Są śliczne... przyznaję :)
 Mady by gosze :)
Diabeł tkwi w szczegółach prawda..? Mamy jeszcze kilka pomysłów...
Pozdrawiam M.
P.S.
Strasznie się cieszę, że się Wam podobało :)

Poddasze :)

Wielkich zmian nadszedł czas... Tatuś z mamusią przez weekend do 3 w nocy robili córeczkom niespodziankę i udało się :) Pierwszy z pokoików dla dziewczynek gotowy!
Zobaczcie jak zaczęliśmy kilka miesięcy temu:
Tu, mój jakże zdolny mąż z wykształcenia i zawodu nauczyciel w-fu :) zmienia rzeczywistość ;) Dzieci jak zawsze ''pomagają''...
i pomalutku... własną pracą... osiągnęliśmy cel  :)
 
Oto efekt końcowy... 
POKOIK ALUNI :)

To był szczególny prezent na 6 grudnia :)
Uśmiech dziecka, które marzy o własnym pokoju - bezcenne!
 
Zdążyliśmy nawet choineczkę przynieść ;)

Mam nadzieję, że się komuś podobało..? My jesteśmy bardzo dumni i szczęśliwi :) Brakuje jeszcze kilku detali i szczególików do pokoiku, ale mamy na to czas. Jeszcze mamusia musi pomalować szafę wnękową na jasno i będzie śli :)
Pozdrawiam wszystkich, którzy obejrzeli tą historię w obrazkach :)
M.

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Mali artyści :)

Dlaczego zawsze jak dzieci są za cicho, znikają z oczu i nastaje błogi spokój w naszym domu, to myślimy, że dzieci coś zmalowały? Tak myślimy, bo tak często jest :) Nasze dzieci wyrastają już pomalutku z tego, choć zdarza się im czasami... zdarza ;)
Gdy nastała niepokojąco długa cisza wieczorem w naszym domu... postanowiłam zajrzeć do ich pokoju... i zgadnijcie co zmalowały..? Zmalowały, tak i to jeszcze jak - tak jak mamusia postanowiły udekorować swój pokój świątecznie :) Zaczęły od okna:

Inwencja własna Ala lat 6 i Jula lat 5
Wszystkie swoje prace wieszają zawsze na ścianach, gdzie się tylko da w obrębie swojego pokoiku. A to ich dotychczasowy warsztat pracy i ulubione miejsce zabawy:
A dlaczego dotychczasowy... dowiecie się niedługo :) Szykują się wielkie zmiany!!!

niedziela, 5 grudnia 2010

Pierniczenie :)

Ja pierniczę, ty pierniczysz, my pierniczymy... w końcu i u nas wielkie pierniczenie :)
Zabawa trwała 4 godziny, ale to już tradycja i dziewczynki przeszczęśliwe:

 
W związku z tym, że 6 grudnia 13 lat temu poznałam mojego mężczyznę zrobiłam też specjalny prezent dla niego w wersji XXL:

Dla Misia od M. :)
Pozdrawiam wszystkich bardzo słodko i miodowo...

środa, 1 grudnia 2010

Lawendowa skrzyneczka :)

Zwariowałam dzisiaj... Chociaż miesiąc grudzień i jest tyyyyyyyyyyyyyyyle pracy, to pojechałam po południu do Szczecina (ok. 90km w jedną stronę) na warsztaty z decou super co..? Robiłyśmy z Gosią (na pewno doda zdjęcie na blogu) lawendowe skrzyneczki. Jestem z siebie bardzo dumna i chociaż mróz był - 6C pojechałam :)
Było bardzo ciekawie, a efekt zobaczcie sami:
 

 To wcale nie jest takie trudne, a jakie przyjemne... i wciągające :)
A jaki wybór w sklepie ''przydasi'' do decoupage i scrapbooking hmmm...
Robiłyśmy przecierkę na boku i spękania pojedyncze na górze. W sumie to Pani dała nam wolną rękę i projektowałyśmy same :)
Nie mogę się jeszcze zdecydować na co ją przeznaczę ;)