poniedziałek, 24 stycznia 2011

Pierwsze nitki za płoty ;-)

Cudowny niedzielny wieczór... zaszalałam :) Włączyłam maszynę i tak powstały moje pierwsze ''twory'' maszynowe. Nie zawsze się mnie słucha... i nie każdy materiał się chce równo szyć :) Wygięłam też już jedną igłę, a ile razy nawlekałam nitkę... cała przygoda :) Większość z Was na pewno w tym czasie uszyłaby cały arsenał :) Ja świetnie się bawiłam, mam ogromną satysfakcję i planuję polepszyć się w tej dziedzinie oczywiście najlepiej przez praktykę. Pocięłam już jeden obrus, bo materiałów w domu brak :) Moje dzieci jak te sroki zbierają wszelkie nitki, guziki i skrawki materiału :) Tylko tato się dziwi... co te kobiety w tym widzą i skąd czerpią taką radochę? Na szczęście Justyna Kowalczyk, piłkarze ręczni i skoczkowie narciarscy umilają mu wieczory :)
A więc - oto moje pierwsze kanciate serduszko:


i jego miejsce docelowe... sypialnia :)

A tu ekotorba w wersji mini (wielkość na mały zeszyt) wiadomo dla kogo:



Taki wiosenny krzywulec :)
Mam już kolejne zamówienie - wyzwanie: ekotorba dla Julci :)
żeby wszystkie dziewczyny mogły chodzić z torebkami na zakupy ;)

Sama radość :)
Pozdrawiam poniedziałkowo M.

12 komentarzy:

  1. ale extra te ecotorby :) ja Ci kibicuję!!! Super wyszło, jak przyjedziesz to podzielę się materiałami :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, widzisz i już masz pierwsze koty za płoty - a torba superowa:)
    Powodzenia, pozdrawiam:)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to mówią...trening czyni mistrza :)
    Serducho i torba fajna, a najważniejsze jest to, że dziewczynki szyciem "zaraziłaś" !
    Dzielne dziewczyny, wszystkie trzy :)

    Buziorki wielkie

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko śliczne:)
    Początki nie zawsze są łatwe, wiem coś o tym, bo sama jestem początkująca...i tez w związku z tym mam całe mnóstwo przygód, a to maszyna zaczyna się buntować, a to nitka się skończy, a to szyć nie chce, ale jak już dzieło jest na wykończeniu...to radość wielka następuje, i już nic innego się nie liczy;)
    Życze powodzenia w tworzeniu, byle obrusów wystarczyło;) pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj super wyszło:) moje pierwsze próby były o wiele mniej spektakularne!
    Super!

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super torba. I jakie kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne serce wyszło!
    P.S. uważaj bo szycie jak nałog jest!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne serducho jak na pierwszy raz:), a torebka w super kolorach!

    OdpowiedzUsuń
  9. Serduszko rustykalne i eco-torba- swietnie wszystko wyglada. Troba ma super kolor i piekna aplikacje.
    brawo.
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne wytworki! Ja też planuję coś niecoś w temacie serduchowym zdziałać :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Czeka u mnie na Ciebie wyróżnienie:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń